Okiem redaktora #70

Wysłano 27 Luty, 2017 przez w kategorii Komentarze

Zbliża się inauguracja rundy, czas więc na powrót coponiedziałkowego cyklu – „Okiem redaktora”. To już siedemdziesiąty odcinek.

Już w sobotę Bytovia podejmie Wisłę Puławy. Zimowe sparingi z pewnością nie napawają nas wielkim optymizmem, ale prawdziwy test generalny podopieczni Tomasza Kafarskiego przejdą właśnie w sobotę. Wyjściowa jedenastka może być dla niektórych zaskoczeniem. Wydaje się, że wiosnę rozpoczną zwłaszcza obcokrajowcy i to nawet wszyscy z obecnej kadry.

***

Przed inauguracją nadal dużym kłopotem był atak. Brakuje przesłanek ku temu, aby miało się to zmienić w najbliższym czasie. Na ten moment do dyspozycji trenera Kafarskiego jest tylko trzech napastników (Jakub Bąk, Mateusz Klichowicz, Alen Ploj). Martwi nie tylko słaba skuteczność atakujących w meczach kontrolnych, ale nawet sama ich liczba. Wobec kontuzji Janusza Surdykowskiego, która wyłączy go na dłuższy czas z gry, przednia formacja prezentuje się słabo. Co by nie powiedzieć, to „Surdyk” jest jedyną, typową „dziewiątką” w naszym klubie. Pamiętamy go ze słabej rundy jesiennej, w której zdobył dwa gole. Problem tkwił jednak w czymś innym. Zespół nie stwarzał sobie dużo sytuacji, podobnie było zresztą w sparingach. A Janusz to zawodnik stworzony do wykańczania akcji. Trudno sobie przypomnieć, żeby zmarnował on jakąś „setkę” w poprzedniej rundzie. Na ten moment zostajemy więc tylko z trzema napastnikami, co przy systemie grania z dwoma, jest ryzykowne. Być może jeszcze ktoś zasili nasz zespół. Teraz zaś musimy liczyć na ofensywne przebudzenie.

***

W ostatnim meczu z Gryfem z dobrej strony pokazał się Fran González, u którego widać spore zaawansowanie techniczne i boiskową inteligencję. Obraz Hiszpana podczas tego sparingu może okazać się jednak nieco zwodniczy. Pamiętajmy, że Fran przyszedł do Bytowa po tym, jak zespół przeszedł najcięższą część przygotowań (zresztą ponoć tak ciężko piłkarze jeszcze nie pracowali). Mimo to 28-latek, po podpisaniu półtorarocznego kontraktu, podchodzi do sprawy bardzo poważnie. I kto wie, czy ten nabytek nie okaże się strzałem w dziesiątkę.

***

Gorącym newsem dzisiejszego dnia jest oficjalne ogłoszenie sponsora tytularnego I ligi – firmy Nice. To z pewnością duży krok do popularyzacji I ligi. Widać, że ewidentnie coś się w tej sprawie ruszyło. Pierwszoligowe rozgrywki zyskują na znaczeniu i to może odbić się tylko dobrze na klubach, w tym Bytovii. Warto więc, aby rundę wiosenną przywitać solidnie. Albo po prostu „najs”.

Przemysław Gawin
Przemysław Gawin
A u t o r
Redaktor naczelny bytoviahpu.pl, korespondent "Przeglądu Sportowego".

One Comment

  1. wolus napisał(a):

    Wspominając o napastnikach, warto pamiętać, że najlepsze wyniki jesienią, Bytovia osiągała właśnie wtedy, gdy nie było Surdyka na boisku. Może tym razem będzie podobnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *