Czas podsumowań

Wysłano 8 Grudzień, 2017 przez w kategorii Wiadomości

Za nami już półmetek sezonu 2017/18. Przez ostatnich kilka miesięcy mogliśmy oglądać Drutex-Bytovię w meczach trudniejszych, łatwiejszych, mniej lub bardziej ciekawych. Co jednak najbardziej zapadło nam w pamięci z minionej rundy jesiennej?

Najładniejsza bramka: Sebastian Kamiński

Każdy gol w meczu z Legią przy Łazienkowskiej smakuje dobrze, ale strzelony w taki sposób smakuje po prostu wyśmienicie. Bramka w stylu Kazimierza Deyny, czyli zdobyta bezpośrednio z rzutu rożnego budzi podziw. Pewnie niektórzy malkontenci powiedzą, że przy bramce mocno zawinił golkiper mistrza Polski Radosław Cierzniak, ale w piłce nożnej też trzeba mieć szczęście. To trafienie będziemy wspominać jeszcze bardzo długo.

Najładniejsza akcja: w meczu z Pogonią Siedlce

Bytowska tiki-taka zakończona bramką Michała Jakóbowskiego. Świetnie rozegrana akcja. Podopieczni Adriana Stawskiego wymieniali futbolówkę przez 50 sekund. Kilka podań na jeden kontakt, szybka wymiana piłki i bardzo ładna finalizacja akcji przez „Jakóbka”. Takich ataków Drutex-Bytovii na wiosnę chcemy oglądać jak najwięcej.

Najlepszy letni transfer: Michał Jakóbowski

Mówi się, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Jakóbowski wszedł i wyszło mu to na dobre. Jest najlepszym spośród letnich transferów. Chociaż Sławomir Duda, Michał Stasiak czy Jakub Kuzdra też zaliczyli niezłą jesień, to jednak „Jakóbek” dał najwięcej. Niemal od początku do końca rundy był jednym z najlepszych zawodników Drutex-Bytovii.

Dał nadzieję na dobrą wiosnę: Orlande Kpassa

Przez długi czas Iworyjczyk nie przekonywał swoją grą, że ma możliwości i umiejętności do tego, aby być kimś więcej niż tylko rezerwowym. Wiele nieudanych zagrań, kiepskie występy i strzały, które raczej śmieszyły niż były realnym zagrożeniem bramki rywala. Tak było, ale końcówka rundy dała nadzieję na to, że wiosną może być zdecydowanie lepiej, a Orlando zamknie usta krytykom i pokaże, na co go stać. Miejmy nadzieję, że trener Stawski będzie miał jeszcze dużo pociechy z 20-letniego napastnika.

Największy pechowiec: Bartosz Wolski

Wolski to jeden z bardziej wyróżniających się młodych zawodników w kadrze Drutex-Bytovii. W tym sezonie rozegrał kilka dobrych spotkań, w których brał na siebie rozgrywanie piłki i kreowanie akcji. Zdarzały mu się jednak mecze, w których popełniał proste błędy i niewiele wnosił do gry zespołu. Bardzo pechowy był dla niego mecz z Chojniczanką. Pojawił się na boisku w 81 minucie i już po chwili musiał je opuścić. Mimo wysokiego prowadzenia swojego zespołu Michał Markowski brutalnie sfaulował 20-latka, który musiał opuścić plac gry ze złamanym obojczykiem.

Największe rozczarowanie: Filip Modelski

Oczekiwaliśmy zdecydowanie więcej od zawodnika, który rozegrał 85 meczów w ekstraklasie i niewątpliwe posiada spore umiejętności. Grał jednak poniżej swoich możliwości. Nie przebił się do pierwszego składu. Dostał jednak niewiele szans od trenera. Na prawej stronie defensywy przegrywał rywalizację z Sebastianem Kamińskim, który jesienią miał momenty, gdy mógł usiąść na ławce, ale „Model” tego nie wykorzystał. W hierarchii na prawej obronie był nawet niżej niż Łukasz Wróbel. Zapewne wymagał od siebie zdecydowanie więcej. Niedawno opuścił nasz zespół. Być może w innym klubie pokaże się z lepszej strony.

Wiosną warto zwrócić uwagę na: Jakuba Kuzdrę

Końcówka rundy w jego wykonaniu była naprawdę bardzo udana. Kilka razy świetnie napędził akcje ofensywne na prawym skrzydle, w których pokazał niezłą szybkość. Często grał ze sporym zaangażowaniem, starał się i nie odstawiał nogi. Chociaż wydawało się, że to zawodnik raczej do środka pola, to kilka razy pokazał, że na boku pomocy czuje się jak ryba w wodzie. Jeżeli wiosną 20-latek będzie prezentował się tak jak pod koniec rundy jesiennej, to wiosną może na stałe zagościć w wyjściowej jedenastce Drutex-Bytovii.

Najwięcej spokoju wprowadził: Michał Stasiak

Jak na doświadczonego obrońcę przystało, Stasiak w kilku meczach pokazał opanowanie i pewność w defensywie, jakiej wymagaliśmy od byłego reprezentanta kraju i mistrza Polski. Mimo zaawansowanego jak na piłkarza wieku, jesienią prezentował dobrą i co ważne równą formę. Był jednym z filarów linii obrony Drutex-Bytovii.

Niezastąpiony był: Janusz Surdykowski

Bez tego zawodnika wiele osób nie wyobraża sobie Drutex-Bytovii. Gdyby zapytać losowo wybranego kibica innego I-ligowego zespołu o jednego piłkarza naszego klubu, to zapewne wymieniłby właśnie Surdykowskiego. 31-letni napastnik jesienią strzelił kilka ważnych bramek, w tym tę przy Łazienkowskiej, która dała nam prowadzenie z mistrzem Polski. Łącznie w 21 występach zdobył 10 goli. Wiosną potrzebuje pomocnika, bo w niektórych meczach trudno było mu w pojedynkę poradzić sobie pod bramką rywala.

Piłkarz rundy: Michał Jakóbowski

Wraca Jakóbowski i wraca do niego tytuł piłkarza jesieni. Przed trzema laty w głosowaniu wybraliście go zawodnikiem rundy jesiennej sezonu 2014/15. Wiele się od tamtego czasu zmieniło, ale jedno pozostaje niezmienne – Michał nadal gra bardzo dobrze. Widocznie świetnie czuje się na lewym skrzydle. Jesienią zdobył 5 bramek. Po jego trafieniu wygraliśmy spotkanie ze Stomilem Olsztyn, które przełamało serię meczów bez zwycięstwa. Najwidoczniej Jakóbowskiemu służy bytowski klimat. Jeżeli wiosną utrzyma formę z jesieni, to może rozegrać najlepszy sezon w Drutex-Bytovii.

Krystian Błank
Krystian Błank
A u t o r
Zastępca redaktora naczelnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *