Sezon 2012/2013

15.06.13r. Bytovia – Energetyk ROW Rybnik

Bytovia - ROW Rybnik

01.06.13r. Chojniczanka Chojnice – Bytovia

Mecz z Chojniczanką, mimo że był przez nas długo oczekiwany, nie wywołał u nas żadnej mobilizacji z powodu skutków wydarzeń z Wejherowa, po których zawieszamy doping w naszym młynie. Po trzech meczach bez naszej obecności, zaczynają pojawiać się głosy o potrzebie dopingu w tak ważnych w historii naszego klubu spotkaniach. Rozmowa z prezesem oraz trenerem, w której słyszymy wyjaśnienia i słowa przeprosin, kończy się kompromisem. Dlatego spontanicznie, zaledwie dobę przed tym pojedynkiem, podejmujemy decyzję o udziale w tym meczu. Organizujemy transport w postaci busów i aut. Ze względu na brak zorganizowanego wyjazdu „stróże prawa” monitorują większą część trasy. Można powiedzieć, że zabrakło tylko helikopterów. Mniej więcej 25 km przed Chojnicami w naszą kolumnę włącza się „towarzystwo”, które celowo zaczyna spowalniać naszą jazdę. Na miejsce docieramy ok. 30 minut przed meczem. Obserwując ciągnącą się kolejkę przed wejściem na stadion i żmudne pojedyncze wpuszczanie z listą, można mieć wrażenie, że komuna w Chojnicach jeszcze się nie skończyła. Niestety na sektor wchodzimy dość późno, co znacznie utrudnia nam ogarnięcie dopingu. W klatce gości meldujemy się, według sprzedanych biletów, w 354 osobowym składzie (w tym gościnnie jedna osoba ze Śląska Wrocław), z którego tylko kilkudziesięcioosobowa grupa wspiera piłkarzy przez cały mecz. Trybuna z tak rozciągniętym młynem nie sprzyjała w prowadzeniu dopingu, jednak jakość w tym dniu nie była istotna, liczyło się przede wszystkim wsparcie dla piłkarzy na tak trudnym terenie. Gdyby nie skomplikowana sytuacja naszej grupy przed tym pojedynkiem, na pewno zaangażowalibyśmy się w organizację tego wyjazdu, co pozwoliłoby nam znacznie lepiej wkomponować się w to piłkarskie święto Pomorza. Na płocie wywieszamy pięć flag: dużą „BYTOVIA”, małą „BYTOVIA”, „BYTOVIACY”, „CZARNE WILKI” oraz „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW”. Z naszego sektora, oprócz dopingu, słychać również różnorodne „pozdrowienia” skierowane do młyna miejscowych kibiców, którym ciśnienie na nasz przyjazd wzrosło już dwa tygodnie przed tym meczem. Ta „sympatia” sprawiła, że widowisko cieszyło się sporym zainteresowaniem, a na stadionie pojawiły się rzesze kibiców wypełniając wszystkie miejsca. Morze pikników zalało również sektor dopingowy Chojnic, w którym znajdował się ok. 350 osobowy młyn, wyraźnie odznaczający się białymi koszulkami. Co prawda kibice Chojniczanki określają się na 600 głów, jednak między innymi odtańczony „taniec labada” wyraźnie temu zaprzeczył. Poziom jaki zaprezentowali przypominał raczej chór kościelny, który po raz pierwszy występuje publicznie. Nic dziwnego, w końcu oprócz kilkudziesięciu fanatyków chodzących regularnie na mecze, młyn Chojny składał się z dzieci, pikników, dziewczyn i innych sezonowych, a właściwie jednomeczowych wynalazków, przyciągniętych tylko i wyłącznie faktem przyjazdu Bytovii wraz ze sporą grupą fanów. Ciekawe, gdzie ci kibice byli przez cały sezon. Proste przyśpiewki, dodatkowo zmotywowane wynikiem spotkania, angażowały większość kibiców z Chojnic (nie tylko z młyna) do głośnego dopingu, jednak w pozostałym repertuarze wypadli jak na swoją liczbę słabo, a brak ogarnięcia i zgrania towarzyszył im przy wszystkich trudniejszych przyśpiewkach. Dodatkowo przy każdej ciekawszej akcji na boisku byli całkowicie zagłuszani wrzawą „Januszy” z trybuny prostej. Z ich sektora tradycyjnie leci trochę „pozdrowień” niemających nic wspólnego z rzeczywistością, o której dużo „zainteresowanych” ekip już się przekonało. Na płocie początkowo wisiał transparent o treści „o 1 ligę gramy, a kibiców gości nie wpuszczamy!”, odnoszący się do miejscowych milicjantów, zastąpiony po kilkunastu minutach kilkoma flagami. Fani z Chojnic, w końcu zdecydowali się zaprezentować coś ambitniejszego niż baloniada, tworząc oprawę składającą się z transparentu o treści „fanatycy z grodu tura” oraz sektorówki z datą powstania klubu i turem przebijającym ścianę z cegieł, którą uzupełniły dwie race. Trzeba przyznać, że oprawa została wykonana ładnie i schludnie. Szkoda tylko, że było to powielenie grafiki z koszulek wydanych w 2011 roku. Wygląda na to, że potencjał twórczy Chojny nadal jest ograniczony, skoro decydują się tworzyć oprawy, których grafika była rozpowszechniona wcześniej. Na ich trybunie pojawiają się również flagi na kijach w różnego rodzaju wzory oraz jakieś machajki. Zaskakujące było zachowanie ich młyna, śpiewającego „koniec kariery”, do piłkarza Bytovii, którego z boiska, z poważną kontuzją twarzoczaszki, zabrała karetka. Podsumowując ekipę „baloniarzy” – niech dalej pompują swój balon, w końcu w środku i tak znajduje się tylko próżnia. Niestety tym razem nasz zespół ulega 3-1 Chojniczance ,a sprawa awansu znacznie się skomplikowała. Po meczu piłkarze dziękują nam za doping, a my opuszczamy stadion. Po wyjściu z sektora w kilkudziesięciometrowej odległości mijamy płot dzielący młyn Chojny. Jedynie jeden desperat, szybko zgarnięty, decyduje się go przeskoczyć, mimo że dzieli nas w tym momencie tylko garstka policjantów. Pakujemy się do busów i aut, i udajemy w drogę powrotną, która pod ciągłą eskortą zakończyła się bez żadnych przygód.

Chojniczanka - Bytovia

25.05.13r. Bytovia – Chrobry Głogów

Bytovia - Chrobry Głogów

11.05.13r. Bytovia – MKS Oława

Bytovia - MKS Oława

04.05.13r. Bytovia – Rozwój Katowice

Bytovia - Rozwój Katowice

28.04.13r. Gryf Wejherowo – Bytovia

Derbowy pojedynek z Gryfem Wejherowo był wydarzeniem, na które długo czekaliśmy. Na zbiórce pojawia się policja, która informuje nas, że jadą z nami. Niemal od początku narzucają nam swoje zasady. Około godziny 12:00 każą nam ruszać w trasę, pomimo braku wszystkich uczestników wyjazdu. W ostatniej chwili kilku spóźnionym osobom udaje się wsiąść do autokaru i natychmiast wyruszamy. W czasie jazdy okazuje się, że jedna osoba, która nie stawiła się punktualnie na zbiórkę, została w Bytowie. Droga przebiega szybko, ze sporym balastem. Pod stadion docieramy ok. godziny przed meczem, co pokazuje, że pośpiech z natychmiastowym wyjazdem narzuconym przez policję nie był uzasadniony. W Wejherowie spotykamy ogromną armię policji, która wyjątkowo zmobilizowała się na ten mecz. Ich liczba kilkakrotnie przewyższała naszą. Przy bramie wejściowej zaczynają się problemy. Szef ochrony informuje nas, że wszystkich nie wpuści, ponieważ widział pijane osoby wysiadające z samochodu. Informujemy go, że przyjechaliśmy autobusem, a jedyne samochody na parkingu należą do policjantów. Po kilkuminutowej rozmowie dochodzimy do porozumienia i zaczynamy wchodzić na przygotowany dla nas sektor. W Sektorze gości meldujemy się w 55-osobowym składzie. Na ten mecz oprócz naszej zorganizowanej grupy pojawiło się ok. 40 osób z Bytowa, które na ten mecz dojechały na własną rękę samochodami. Z powodu ograniczonej pojemności sektora dla kibiców gości osoby te pozostają za płotami. Na płocie wywieszamy dwie flagi: „BYTOVIACY” oraz „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW” i rozpoczynamy nasz doping, który wypada dość dobrze. W naszym repertuarze nie brakuje „pozdrowień” dla gospodarzy oraz gestów solidarności z kibicami stojącymi za płotem. Przed płotem naszego sektora ląduje kilka petard. W przerwie meczu kierownik do spraw bezpieczeństwa z Wejherowa przynosi nam zgrzewkę wody, natomiast szef ochrony, który nagle stał się dla nas bardzo miły zaczyna opowiadać nam kawały, z których nikt się nie śmieje. Miejscowi pojawiają się w ok. 30 osobowym składzie. Na płocie nie wywieszają żadnych flag. Ich doping jest bardzo monotonny. Po usłyszeniu po raz kolejny tej samej przyśpiewki w naszych szeregach pojawiały się ironiczne uśmiechy. W naszą stronę również kierują sporo „pozdrowień”. Na boisku nasi piłkarze po ciężkim derbowym pojedynku (po rzucie karnym i bramce w ostatnich minutach) wygrywają 2-1. Po meczu wspólnie fetujemy wygraną następnie udajemy się w stronę wyjścia. Po kilkunastu minutach oczekiwania zostajemy wypuszczani w trzyosobowych grupkach. Niestety, kilku kibiców zostaje zatrzymanych przez policję, która nie informuje nas o tym, co się z tymi osobami dzieje. Policja nakazuje wyjazd bez żadnych postojów prosto do Bytowa. Oświadczamy, że bez zatrzymanych osób nie opuścimy Wejherowa. Stanowcza reprymenda w stronę kierowcy sprawia, że przestraszony możliwymi konsekwencjami decyduje się ruszyć, a my natychmiast próbujemy wykonać telefony w celu uzyskania informacji o zatrzymanych osobach. Policjant nie potrafi nam powiedzieć, ile osób zostało zatrzymanych oraz nie chce podać żadnych informacji. Dopiero po kilku kilometrach trasy okazuje się że w naszej grupie brakuje aż czterech osób. Wracamy rozczarowani zaistniałą sytuacją. Droga przebiega w dość grobowych nastrojach. W czasie jazdy nagle zauważamy, że policja zmienia trasę naszej podróży, kierując nas przez mało uczęszczane drogi. Nagle konwój zjeżdża na postój. Kilka osób udaje się za potrzebą, część grupy kieruje się w stronę policjantów. Dochodzi do wymiany zdań. Prosimy policjantów o informacje dotyczące zatrzymanych. W czasie rozmowy wśród policjantów pada hasło, że jeden z uczestników wyjazdu zniszczył znak. Znak, który leżał na ziemi przed naszym przyjazdem. Natychmiast w stronę grupy osób stojących w tamtym miejscu biegnie kilku policjantów i bez żadnego ostrzeżenia zaczyna się pałowanie i szarpaniny. Dochodzi do awantury, a atakowane przez policję osoby próbują się ratować. Po wydaniu komendy „do autobusu” policja używa siły wobec wszystkich uczestników wyjazdu będących poza autobusem. Policja nie oszczędza nawet dziewczyny, której upadek spowodowany przez nich o mały włos nie zakończył się tragedią. Policja używa również gazu w bliskiej odległości od twarzy jednego z kibiców. Po całym incydencie wyruszamy do Bytowa. Na miejscu policja wyrywkowo zatrzymuje 8 osób. Po wylegitymowaniu pięciu z nich wraca do domu, a pozostali kolejne dwie doby spędzili w areszcie.

Gryf Wejherowo - Bytovia

24.04.13r. Bytovia – Zagłębie Sosnowiec

W tym niekorzystnym dla kibiców terminie (środa) wystawiamy ok. 55 osobowy młyn. Na płocie wywieszamy 4 flagi: „BYTOVIACY”, CZARNE WILKI”, „BYTOVIA” i „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW”. Dopingujemy całe spotkanie naszych piłkarzy. Mecz pomimo przyjazdu gości bez historii. Zagłębie pojawia się w 30-osobowym składzie, bez flag i nie prowadzą dopingu. Pod koniec meczu zaznaczają swoja obecność kilkoma okrzykami. Na boisku Bytovia, mimo że zaprezentowała się lepiej, remisuje to spotkanie 0-0.

Bytovia - Zagłębie Sosnowiec

13.04.13r. Bytovia – Górnik Polkowice

Mecz z Górnikiem Polkowice (który obecnie występuje pod nazwą KS Polkowice) nie wywołał większych emocji w naszej ekipie. Przy wejściu na sektor przeszliśmy wyjątkowo skrupulatne trzepanie przez ochronę, która dość rygorystycznie respektowała regulamin. W naszym młynie w tym dniu gromadzi się ok. 60 fanów Bytovii. Na płocie wywieszamy 4 flagi: „BYTOVIACY”, CZARNE WILKI”, „BYTOVIA” oraz „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW”. Od pierwszej do ostatniej minuty prowadzimy doping dla naszych zawodników. Pod koniec pierwszej połowy w sektorze gości melduje się sześciu sympatyków z Polkowic. Goście na płocie wywieszają dwie flagi i w miarę swoich możliwości starają się prowadzić doping, który ze względu na ich małą liczbę trudno nam ocenić. W naszym repertuarze tradycyjnie pojawiają się przyśpiewki antykomunistyczne oraz antymilicyjne. Do tych drugich przyłączają się goście. Na boisku przeciętna postawa naszych piłkarzy doprowadza do porażki 2-1.

Bytovia - Górnik Polkowice

06.04.13r. Elana Toruń – Bytovia

Po odwołanym meczu w Wałbrzychu i zamkniętym sektorze gości w Zdzieszowicach pierwszym możliwym wyjazdem tej rundy był Toruń, gdzie Bytovia zmierzyła się z miejscową Elaną. Była to jedna z najbliższych wypraw w całym sezonie, a fani z Torunia należą do zdecydowanej czołówki ekip w naszej lidze, dlatego nie mogło na niej zabraknąć kibiców Bytovii. Do Torunia wybieramy się w składzie 40-osobowym, w tym jeden zakazowicz. Droga przebiegała spokojnie, z wahadłem przez całą trasę. Na miejsce docieramy godzinę przed meczem. W czasie oczekiwania przed bramą stadionu dochodzi do małego spięcia z miejscową policją, w wyniku czego o mało nie została zawinięta jedna osoba. Skuteczna interwencja kibiców sprawia, że ostatecznie wszyscy meldujemy się na sektorze gości. Na płocie wywieszamy dwie flagi: „BYTOVIACY” oraz „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW”. Przez pełne 90 minut prowadzimy doping, który jak na naszą liczbę można uznać za dobry. W naszym repertuarze nie brakuje przyśpiewek antykomunistycznych oraz antymilicyjnych, do których przyłączają się fani Elany. Miejscowi gromadzą się w młynie w sile ok. 300 osób. Na płocie wywieszają kilkanaście flag. Ich doping, jak na taką liczbę, jest dość średni, jednak momentami potrafią się dość konkretnie zmobilizować. Tym razem obyło się bez bluzgów z obu stron. Podkreślić trzeba, że w Toruniu na mecze Elany chodzą głównie fanatycy. Sektor „Januszy”, wśród których zasiadła również grupka pikników z Bytowa, świecił pustkami. Ceny biletów w Toruniu należą chyba do najdroższych w naszej lidze. Droższa cena dotyczy tylko gości, miejscowi mający znacznie lepsze miejsca, płacą mniej. Pochwalić za to można catering, z którego w przerwie skorzystała większa część naszej ekipy. Za 10 zł dostać można było 4, 5 a czasami nawet 7 kiełbasek. Mimo początkowego prowadzenia w tym meczu, Bytovia od 85 minuty przegrywa. Pomimo to pokazujemy naszym piłkarzom, że jesteśmy z klubem na dobre i na złe, prowadząc doping do ostatnich minut tego spotkania. Po zakończeniu przegranego 2-1 meczu, piłkarze podchodzą podziękować nam za doping. Po meczu czekamy jeszcze kilkanaście minut i ruszamy w drogę powrotną. Pewnie większość kibiców po takim meczu wracałaby w smutnych nastrojach, jednak u nas było wręcz przeciwnie. Droga powrotna również z wahadłem. W czasie jednego z postojów dochodzi po raz kolejny do spięcia z nadgorliwymi stróżami prawa, w konsekwencji czego jedna osoba otrzymuje 600 zł mandatu. Sytuacja nie została przez nas przyjęta z aprobatą, a z naszych ust lecą „znane” przyśpiewki. Na kolejnym postoju kilku fanatyków Bytovii postanawia zrobić rundę na około autokaru w samej bieliźnie. Na koniec biegu pokazują, „gdzie” mają nasze niechciane towarzystwo. Kolejny postój również nie obył się bez spięcia. Jeden z kibiców, który pożyczył sobie rowerek, o mało nie otrzymał mandatu za jazdę pod wpływem alkoholu. Do Bytowa docieramy w późnych godzinach wieczornych. Najbardziej wytrwali postanowili zrobić sobie jeszcze obchód miasta szukając kolejnych wrażeń.

Elana Toruń - Bytovia

29.03.13r. Bytovia – Tur Turek

W piątkowe popołudnie Bytovia zmierzyła się z Turem Turek. Mecz jakoś szczególnie nie wywoływał u nas większej mobilizacji. Pomimo braku gości, niekorzystnego terminu rozgrywania tego spotkania oraz intensywnych opadów śniegu w naszym młynie gromadzi się ok. 70 osób. W tym dniu wspiera nas czterech kibiców Jantaru Ustka, którym dziękujemy za przybycie. Na płocie wywieszamy 4 flagi: „BYTOVIACY”, CZARNE WILKI”, „BYTOVIA”, „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW” oraz transparent o treści „LECHIO JESTEŚMY Z WAMI”. Jeszcze nie ruszyliśmy dobrze z dopingiem, gdy padła pierwsza bramka dla naszego zespołu. Dobra gra Bytovii oraz poczynania osób odśnieżających linie boiska w czasie przerw wywołanych opadami śniegu, utrzymywały nas w dobrym nastroju. Mniej więcej w połowie pierwszej połowy kierownik ochrony informuje nas, że delegat grozi ukaraniem klubu karą finansową, jeśli z płotu nie zniknie nasza flaga „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW”. Podkreślić trzeba, że flaga przy wejściu została sprawdzona i dopuszczona przez odpowiednie osoby, nie wywołując większych zastrzeżeń. Po krótkiej rozmowie, z której wynika że jest to tylko prośba z jego strony, nie decydujemy się ściągnąć flagi. Oburzeni zachowaniem delegata, automatycznie kierujemy w jego stronę słowa przyśpiewki „a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”, po czym kontynuujemy nasz doping. W przerwie spotkania pod naszym sektorem, z identyczną prośbą pojawia się kolejna osoba, tym razem jest to kierownik ds. bezpieczeństwa. W czasie rozmowy informujemy, iż flaga w żaden sposób nie narusza regulaminu, dlatego też prośba o jej ściągnięcie jest dla nas niezrozumiała. Po wymianie kilku zdań, w dość napiętej atmosferze, zapada w naszym młynie decyzja, że flaga na sektorze zostaje, a w stronę delegata leci jeszcze kilka „pozdrowień”. Do końca meczu już nikt nie zwraca nam żadnej uwagi. Nasz doping i zabawa w młynie trwa do ostatnich minut tego spotkania. Bytovia kończy mecz zwycięstwem 2-0, piłkarze dziękują nam za doping, po czym, nie kryjąc oburzenia, do którego przyczynił się delegat, opuszczamy stadion.

Bytovia - Tur Turek

16.03.13r. Bytovia – Raków Częstochowa

Po kilkumiesięcznej przerwie zimowej doczekaliśmy się pierwszego meczu naszej Bytovii w rozgrywkach II ligi zachodniej. Mierzyliśmy się z Rakowem Częstochowa. Mecz na szczycie tabeli oraz informacja o przyjeździe kibiców z Częstochowy dodawała atrakcyjności temu spotkaniu. Fani Rakowa, którzy należą do jednej z najlepszych ekip w naszej lidze pojawili się w składzie 60-osobowym. Ich wejście na przygotowany dla nich sektor było dość długie. Oba młyny dzieliła 20 metrowa odległość. Na płocie zawieszają jedną flagę i sporadycznie dopingują swój zespół. W naszym sektorze gromadzimy się w około 90-osobowym składzie. W tym dniu wspiera nas pięciu kibiców Jantara Ustka, którym dziękujemy za przybycie. Na płocie wywieszamy 5 flag: „BYTOVIACY”, CZARNE WILKI”, „BYTOVIA”, „JANTAR USTKA” oraz debiutującą w tym dniu flagę „PRECZ Z KOMUNĄ – BYTOVIA BYTÓW”. Ubrani jesteśmy w czarno-biało-czerwone koszulki, które posłużyły jako oprawa w tym meczu. Przez pełne 90 minut dopingujemy Bytovię, która rzutem na taśmę w ostatniej minucie meczu strzela zwycięską bramkę. Po meczu piłkarze dziękują nam za doping, a my udajemy się wraz z kibicami z Ustki świętować zwycięstwo.

Bytovia - Raków Częstochowa

10.11.12r. Bytovia – MKS Kluczbork

Na pożegnanie bardzo udanej rudny w wykonaniu Bytovii, ostatnim domowym rywalem tej jesieni był MKS Kluczbork. Do Bytowa przyjechało 10 kibiców z Kluczborka, którzy sporadycznie zaznaczali swoją obecność. Na płocie nie wywieszają żadnych flag. W naszym młynie zgromadziło się prawie 80 osób, w tym 13 kibiców Czarnych Słupsk oraz 4 fanów Jantara Ustka, którzy dołączyli do nas pod koniec pierwszej połowy. Na płocie zawisa 5 flag: duża „BYTOVIA”, mała „BYTOVIA”, „CZARNE WILKI”, flaga Jantara oraz mała flaga w barwy Polski. Nasz doping w pierwszej połowie dość przeciętny. W drugiej połowie doping i atmosfera w młynie znacznie się poprawiła. W czasie meczu kilkakrotnie wykrzykujemy hasła patriotyczne oraz zachęcamy do udziału w Marszu Niepodległości. Mecz kończy się wynikiem 1-1. Po meczu piłkarze dziękują nam za wsparcie, po czym opuszczamy stadion. Pod stadionem czeka policja, która domaga się opuszczenia naszego miasta przez kibiców ze Słupska i Ustki. Dochodzi do potyczki słownej oraz pokazów siły z ich strony. Cześć osób zostaje spisana, po czym nasi przyjaciele zostają odeskortowani po za granice naszego miasta. Dziękujemy naszym przyjaciołom ze Słupska oraz Ustki za wsparcie w tym meczu.

Bytovia vs MKS Kluczbork

03.11.12r. Bytovia – Chojniczanka Chojnice

Miesiące oczekiwań i w końcu nadszedł dzień derbowego pojedynku Bytovii z Chojniczanką. Oba zespoły, z jednakową ilością punktów, przed tą kolejką zajmowały czołowe lokaty w II lidze zachodniej. W tym meczu dla obu zespołów liczyło się tylko zwycięstwo. Jako że swój udział w tym meczu zapowiadała spora grupa fanów Chojny, wyjątkowo poważnie podeszliśmy do tego spotkania. Naszą mobilizację rozpoczęliśmy tydzień przed meczem. Na mieście zawisły transparenty i plakaty, a w sieci krążyły zapowiedzi tego spotkania. Cała akcja promująca ten mecz dawała nam optymistyczne prognozy, co do frekwencji w naszym młynie. Już na początku tygodnia wiedzieliśmy, że nasza stała trybuna dopingowa nie pomieści takiej liczby fanatyków Bytovii, dlatego wyjątkowo przenieśliśmy nasz młyn na większą trybunę znajdującą się również w sektorze „D”. Aby podkreślić rangę tego spotkania postanowiliśmy przygotować oprawę, na którą przeprowadziliśmy błyskawiczną zbiórkę pieniędzy. Prace przy tworzeniu oprawy toczyły się w bardzo intensywnym tempie, często do późnych godzin wieczornych. Okres w którym przypadało święto Wszystkich Świętych nie ułatwił nam pracy. Do ostatniego dnia nie byliśmy pewni czy starczy nam czasu na dokończenie wszystkich prac. Ostatni dzień to ponad 15 godzinna ciągła praca i walka z czasem, który bardzo szybko nam uciekał. Dokładnie o godzinie 3 w nocy, czyli równo 10 godzin przed rozpoczęciem meczu, kończymy prace przy tworzeniu oprawy. Zmęczeni, ale zadowoleni z końca prac, mamy pewność, że nasza praca nie poszła na marne. Wyjątkowo zmotywowani, pojawiamy się na stadionie godzinę przed rozpoczęciem meczu. Niestety, w czasie przeszukiwania naszych rzeczy przez ochronę, zostają nam skonfiskowane serpentyny, które miały być częścią oprawy w tym dniu. Na sektorze wieszamy 4 flagi: dużą „BYTOVIA”, małą „BYTOVIA”, „CZARNE WILKI” oraz „BARWÓWKĘ”. Na naszej trybunie pojawia się ponad 150 osobowa grupa kibiców. W tym dniu wspiera nas 10 zaprzyjaźnionych kibiców Czarnych Słupsk, którym dziękujemy za wsparcie w tym ważnym dla nas meczu. Kilka minut przed rozpoczęciem meczu obok naszego sektora przejeżdża 6 autokarów kibiców z Chojnic. Już w tym momencie fani Chojny „pozdrawiają” nas gestami przez szyby autokarów. Przez część kibiców Bytovii zostają „pozdrowieni” identycznymi gestami. Równo z gwizdkiem rozpoczynamy nasz głośny doping. Kibice z Chojnic jeszcze przez około 25 minut wchodzą na przygotowany dla nich sektor gości. W tym czasie z ich strony nie ma żadnego dopingu. Mecz toczy się w dobrym tempie i na bardzo wysokim poziomie, a Bytovia po 30 minutach meczu prowadzi z Chojniczanką 2:0. Gdy już ok. 300 osobowa grupa kibiców Chojniczanki zajęła swoje miejsca, zaczynają bardzo głośno dopingować. Z czasem ich doping słabnie i mimo znacznej przewagi liczebnej kibiców z Chojnic oba młyny są dobrze słyszalne na sektorach znajdujących się po drugiej stronie boiska. Żywiołowy doping dobiegający z obu młynów nadaje niesamowitej atmosfery w tym meczu. W czasie tego meczu prezentujemy oprawę, która składała się z sektorówki w czarno-czerwoną szachownicę, na której widniały po bokach herby Bytowa i Bytovii oraz na środku 5 postaci prezentujących kibiców Bytovii. Dopełnieniem sektorówki, która pokrywała całą naszą trybunę, był transparent o treści: „OPANOWALIŚMY KAŻDY CENTYMETR TEGO MIASTA, NASZA SIŁA CIĄGLE WZRASTA”. Kibice Chojniczanki prezentują po raz kolejny mało ambitną oprawę w postaci baloniady w barwy. Na płocie Chojniczanki, przez pierwsze minuty meczu, widnieje również transparent o treści: „TAM ZAWSZE JEST CHOJNICKA BRAĆ ABY DOPINGOWAĆ JĄ”, który jest dopełnieniem słów, jednej z przyśpiewek, których część znajduje się również na okolicznościowych szalikach wydanych specjalnie na derbowy pojedynek przez kibiców z Chojnic. Niestety po raz kolejny w meczu między naszymi zespołami, kibice Chojniczanki zaczynają bluzgać w naszą stronę prowokując nasz sektor do podobnego zachowania. Z sektora Chojniczanki wylatują również fajerwerki, które przy świetle dziennym nie wywołują żadnego efektu. Podsumowując ten emocjonujący mecz, który mimo wyrównanej gry kończy się zwycięstwem Bytovii 3:2, można powiedzieć że kibice obu zespołów godnie zaprezentowali się w tym piłkarskim święcie Pomorza. Po gwizdku kończącym mecz piłkarze dziękują nam za wsparcie i razem z nami cieszą się ze zwycięstwa. Po opuszczeniu stadionu zapraszamy kibiców Czarnych Słupsk na wspólne opijanie zwycięstwa.

Bytovia - Chojniczanka

20.10.12r. Bytovia – Calisia Kalisz

W sobotnie dość ciepłe jak na porę roku popołudnie doszło do kolejnego występu Bytovii w tym sezonie. Tym razem naszym rywalem była Calisia Kalisz. Calisia szczególnie utkwiła nam w pamięci w poprzednim sezonie, pokonując nasz zespół 6-1. Żądza rewanżu oraz korzystne wyniki, w innych spotkaniach naszej ligi, miały dodatkowo zmobilizować naszych piłkarzy do walki o trzy punkty. Pod względem kibicowskim mecz nie zapowiadał się atrakcyjnie, dlatego nie wywoływał w naszych szeregach większej mobilizacji. W Bytowie nie pojawili się kibice gości, co sprawiło, że był to jeden z gorszych meczy z punktu widzenia fanatyka. W naszym młynie tego dnia gromadzi się ok. 60 osób, w tym 5 kibiców Czarnych Słupsk, którym dziękujemy za wsparcie. Na płocie wywieszamy pięć flag: dużą „BYTOVIA”, małą „BYTOVIA”, „BYTOVIACY”, „CZARNE WILKI” oraz „BARWÓWKĘ”. Na płocie zawisa również transparent wykonany przez kibiców Czarnych o treści: „DAMIAN, BARTEK – 3-MAJCIE SIĘ” skierowany do przyjaciół ze Słupska. Pierwsza połowa meczu, w której lepiej na murawie prezentowała się Bytovia nie była emocjonującym wydarzeniem. Nasz doping w tej części meczu stoi na dobrym poziomie, pokazując potencjał przed zbliżającymi się derbami z Choniczanką Chojnice. Narzucone dobre tempo dopingowania z pierwszej połowy w drugiej części spotkania zostało jeszcze bardziej podkręcone. Nasza postawa w pewnym momencie zainteresowała kamerzystę lokalnej telewizji, który od dość przeciętnego widowiska na boisku wolał skupić się na filmowaniu naszego młyna. Wczuwając się w swoją role niczym rasowy paparazzi, swoim zachowaniem zaczął przeszkadzać nam w prowadzeniu dopingu. Stanowcza reprymenda kilku kibiców skutecznie przekonała go do opuszczenia naszej trybuny. Atmosfera w młynie mimo braku wymarzonego wyniku z każdą minutą była coraz bardziej gorąca. I to dosłownie „gorąca”. Dobra zabawa, której z pewnością nie zapomnimy przez długi czas, panowała do ostatnich minut tego spotkania. W końcówce meczu, gdy było widać, że na zmianę wyniku są małe szanse, okrzykami mobilizujemy cały stadion do aktywnego dopingu w czasie derbów. Bytovia remisuje z Calisią 0-0 i nie wykorzystuje okazji, do zostania po raz kolejny w tym sezonie liderem II ligi zachodniej. Po meczu nasi piłkarze, wyraźnie niezadowoleni z wyniku, dziękują nam za doping, a my przypominamy im o naszych oczekiwaniach w najważniejszym meczu tej rundy czyli derbach z Chojniczanką. Po meczu, po raz kolejny w tym sezonie, pogłębiamy nasze więzi z kibicami Czarnych Słupsk.

Bytovia - Calisia Kalisz

06.10.12r. Bytovia – Lech Rypin

W sobotnie deszczowe popołudnie doszło do najciekawszego meczu w 11. kolejce II ligi zachodniej pomiędzy Bytovią Bytów a Lechem Rypin. Stawką tego pojedynku było pierwsze miejsce w tabeli. Dobre występy rewelacyjnie grającego beniaminka sprawiły, że w Bytowie zjawiło się 17 fanów Lecha. Kibice z Rypina na płocie zawiesili jedną flagę oraz od początku meczu prowadzili dobry jak na swoją liczbę doping. Pogoda od samego rana nie dopisywała, zniechęcając sporą część bytowskich kibiców do przyjścia na stadion. Nieprzyjazna aura odbiła się również na słabszej frekwencji w młynie Bytovii, który tego dnia liczył ok. 60 osób. W tym meczu wspiera nas 5 kibiców Jantara Ustka, którym dziękujemy za wsparcie. Ze względu na padający deszcz na płocie wywieszamy tylko trzy flagi: „BYTOVIACY”, „CZARNE WILKI” oraz „BYTOVIA”. Nasz doping w tym meczu nie należy do najlepszych. Do tego pojawia się problem braku naszego podstawowego bębniarza, którego ciężko było nam zastąpić, a konsekwencją czego było małe zamieszanie w czasie dopingu. Mecz toczony w trudnych warunkach, stał na wysokim poziomie i odzwierciedlał range tego pojedynku. Początek spotkania dobrze zaczyna się dla zespołu z Rypina, którego kibice dwukrotnie cieszą się ze zdobytych bramek. Zbyt pewnie czujący się na naszym stadionie fani Lecha, którzy w swoim dopingu trochę się zagalopowali oraz rozczarowanie wynikiem meczu doprowadziło do ostrych słów w stronę sektora gości. Druga część spotkania rozpoczyna się od pogoni naszych piłkarzy za wynikiem, która doprowadza do wyrównania na 2-2. W tej fazie w naszym młynie pojawia się ożywienie, które podciąga nasz doping na lepszy poziom. W dalszym ciągu z naszego sektora w stronę gości lecą niecenzuralne słowa, na które fani Lecha nie odpowiadają. Doping gości w tej fazie meczu wyraźnie został ostudzony. Końcówka meczu mimo ambitnej i walecznej postawy Bytovii kończy się skuteczną kontrą zespołu z Rypina. Lech pokonuje Bytovię 3-2, zostając samodzielnym liderem w naszej lidze. Pomimo porażki dziękujemy naszym piłkarzom za walkę, którą toczyli do ostatnich minut tego meczu. Oczekiwania, co do naszego dopingu w tym meczy były znacznie większe, dlatego nie jesteśmy zadowoleni z naszej postawy. Kibice z Rypina zbyt ostro i niesłusznie zostali przez nas potraktowani, na co z pewnością nie zasłużyli.

Bytovia vs Lech Rypin

22.09.12r. Bytovia – Gryf Wejherowo

Sobotni mecz z Gryfem Wejherowo miał być piłkarskim świętem naszego regionu. Niestety dzięki decyzji policji derbowy pojedynek odbył się bez udziału zorganizowanej grupy kibiców z Wejherowa. Bytowscy policjanci idąc w ślady swoich kolegów z Chojnic uznali, że nasz stadion z powodu braku możliwości zapisu dźwięku, nie spełnia wymogów dotyczących rozgrywania meczy podwyższonego ryzyka. Z wielkim oburzeniem i niedowierzaniem przyjęliśmy tą informację. Od początku sezonu mecz z Gryfem był jednym z ważniejszych w naszym kalendarzu. Pomimo zakazu do Bytowa przybyło 3 fanów z Wejherowa, którzy na początku meczu z sektora gości zaznaczyli swoją obecność. W czasie wpuszczania kibiców na stadion ochrona skrupulatnie sprawdzała wszystkie dowody, odmawiając wstępu osobom spoza Bytowa. Problem z wejściem mieli między innymi fani Czarnych Słupsk oraz Jantara Ustka, którzy w tym meczu gościnnie mieli wspierać nasz młyn. Dzięki interwencji bytowskich kibiców ostatecznie wszyscy zostają wpuszczeni na nasz sektor. W tym dniu w naszym młynie zgromadziło się ok. 70 osób, w tym 4 osoby Czarni Słupsk oraz jedna osoba Jantar Ustka – dziękujemy za wsparcie. Na płocie tego dnia wywieszamy cztery flagi: dużą „BYTOVIA”, małą „BYTOVIA”, „BYTOVIACY” oraz „CZARNE WILKI”. Chwilę po pierwszym gwizdku rozpoczynamy nasz doping, który można uznać za bardzo dobry. W czasie meczu okrzykami kilkakrotnie wyrażamy swoja dezaprobatę wobec decyzji o zakazie udziału zorganizowanej grupy gości w tym meczu. Nie brakuje też „uprzejmości” wobec kibiców z Wejherowa, za którymi nie przepadamy. W czasie meczu prezentujemy oprawę którą rozpoczyna sektorówka w nasze barwy, z napisem „Na Kaszubach tylko my! – BYTOVIA” oraz herbem Kaszub, chwilę później prezentujemy flagowisko z nowych flag przygotowanych specjalnie na ten mecz. Bytovia Bytów po efektownej grze pokonuje Gryfa Wejherowo 4:0, dając nam kolejną okazję do fetowania zwycięstwa. Po meczu umacniamy więzi z przyjaciółmi ze Słupska i Ustki. Tego dnia oficjalnie zostaje zawarty układ na linii Bytovia Bytów – Jantar Ustka.

Bytovia vs Gryf Wejherowo

15.09.12r. Bytovia – Jarota Jarocin

Bytovia - Jarota Jarocin

01.09.12r. Bytovia – Elana Toruń

W sobotnie popołudnie doszło do jednego z najciekawszych pojedynków dla fanów Bytovii pod względem kibicowskim w tym sezonie. Naszymi gośćmi podczas 5 kolejki II ligi zachodniej sezonu 2012/13 była Elana Toruń, która zjawiła się w Bytowie w ok. 100 osobowym składzie. Przed rozpoczęciem spotkania służby porządkowe zabraniają nam prowadzenia dopingu z miejsca, w którym znajduje się młyn. Powodem była zaledwie kilku metrowa odległość od sektora w którym mieli zasiąść kibice Elany. Nasza reakcja była stanowcza, nie zgodziliśmy się, aby nasze stałe miejsce dopingu zostało zmienione. Po około 30 minutowym oczekiwaniu, przy już prawie pełnym sektorze, udaje nam się postawić na swoim i zasiadamy na naszej trybunie. Na płotach rozwieszamy 5 flag, dużą „BYTOVIA”, małą „BYTOVIA”, „BYTOVIACY”, „CZARNE WILKI” oraz „BARWÓWKĘ”. W czasie wieszania ostatniej flagi piłkarze wchodzą na boisko, a my zaczynamy nasz doping. W młynie zbiera się nas ok. 55 osób. Fani Elany stopniowo zaczynają zapełniać swoją trybunę, ale nie zostają wpuszczeni bezpośrednio pod płot ogradzający ich sektor od strefy buforowej. Torunianie w tym momencie nie prowadzą jeszcze żadnego dopingu, obserwują nas oraz z dużą determinacją próbują przekonać ochronę, aby ich przepuściła bliżej naszego młyna. W końcu zostają przepuszczeni, dzięki czemu już do końca meczu utrzymujemy kontakt wzrokowy. Elana w tym meczu wywiesza jedną flagę. Ich doping w pierwszej połowie momentami głośny, za to praktycznie cały czas śpiewają jedną przyśpiewkę. Druga połowa rozpoczyna się od coraz większej dominacji Bytovii na boisku, a co za tym idzie coraz słabszej ochoty na doping Elany. Kibice z Torunia zdenerwowani postawą swoich piłkarzy, dodatkowo nakręceni wymianą zdań, do których dochodziło przez cały mecz zaczynają bluzgać w naszą stronę. Rozpoczynają w ten sposób obustronną napinkę, która trwała kilkanaście minut. Po fenomenalnych rajdach i zabawie naszych piłkarzy z obroną Elany, skupiamy się na dopingu naszej Bytovii. Sfrustrowani przebiegiem meczu Elanowcy, okrzykami domagają się zmiany trenera oraz ironicznie przypominają jego występ w „POLSACIE”, otrzymując od nas za to oklaski. W czasie meczu rozwieszamy również transparent o treści „01.09.’39 PAMIĘTAMY” oraz okrzykami „Cześć i Chwała Bohaterom”, do których przyłączają się kibice Elany upamiętniamy bohaterów, którzy walczyli do ostatniej kropli krwi za wolną i niepodległą Polskę. Z naszego dopingu, mimo że wypadł lepiej niż w poprzednich meczach, nadal nie jesteśmy zadowoleni. Momentami doping wyglądał nierówno oraz zbyt cicho jak na nasze możliwości. Bytovia zdecydowanie wygrywa to spotkanie 3:0, a my razem z naszymi piłkarzami świętujemy zwycięstwo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

18.08.12r. Bytovia – Ruch Zdzieszowice

Bytovia vs Ruch-Zdzieszowice

04.08.12r. Bytovia – Górnik Wałbrzych

W pierwszym meczu sezonu 2012/13 II ligi zachodniej Bytovia Bytów zmierzyła się z Górnikiem Wałbrzych. Po modernizacji obiektu przy ulicy Mickiewicza 13 w Bytowie, po raz pierwszy zostały udostępnione dwie nowe trybuny od ulicy Brzozowej. Zmiany na terenie naszego stadionu wymusiły zmianę miejsca, z którego bytowski klub kibica prowadził doping. Wakacyjny okres nie sprzyjał mobilizacji na ten mecz. W nowym młynie zgromadziło się ponad czterdziestu Bytoviaków, którzy przez cały mecz aktywnie wspierali nasz zespół. Doping ze słabą frekwencją oraz dość niską średnią wieku w młynie można uznać za przeciętny. Stać nas zdecydowanie na więcej. Na płotach zawieszone zostały trzy flagi: duża „BYTOVIA” oraz mniejsza „BYTOVIACY”, a także flaga Polski z godłem i napisem „Bytów”. Z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego grupa Bytowskich ultrasów przygotowała patriotyczną oprawę w postaci kartoniady tworzącej flagę polski oraz transparentu o treści „CHWAŁA BOHATEROM – BYTOVIA PAMIĘTA” z narysowanym symbolem Polski Walczącej, upamiętniając w ten sposób bohaterów tamtych dni. W czasie oprawy nie zabrakło patriotycznych okrzyków „cześć i chwała bohaterom” oraz hymnu Polski. Fani Górnika pojawili się w skromnej liczbie czterech osób, dodatkowo jako wsparcie pojawiła się Gwardia Koszalin w liczbie dwudziestu trzech osób, ale nie została wpuszczona do klatki. W odpowiedzi na zaistniałą sytuację, kibice Górnika solidarnie opuszczają swój sektor i oglądają wspólnie z Gwardią mecz zza płotu. Bytowscy kibice okrzykami „piłka nożna dla kibiców” wyrazili swój sprzeciw wobec takiemu traktowaniu kibiców, którzy przemierzają kilometry, aby dopingować swoją drużynę. Mecz mimo ambitnej postawy gości kończy się wynikiem 2-1 dla Bytovii, która udanie rozpoczyna inaugurację nowego sezonu. Po meczu piłkarze razem z nami fetują zwycięstwo i dziękują za doping.

Bytovia - Górnik Wałbrzych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *